Reprezentacja Królestwa Elderlandu zremisowała dzisiaj 2:2 z kadrą Chattycji i Shanii w meczu 5. kolejki fazy grupowej V-Mundialu w RSiT. Wkrótce po ostatnim gwizdku sędziego o publikację relacji z tego spotkania pokusił się znany elderlandzki szkoleniowiec Maciej kaw. Rehaggel. Za jego zgoda redakcja Elderlandisa postanowiła opublikować wyżej wymienione sprawozdanie, lecz nie ponosi odpowiedzialności za treści w nim zawarte.
Królestwo Elderlandu – Chattycja i Shania 2:2 (2:1)
Pomimo wielu okazji, dominacji od początku do końca meczu i wspaniałego dopingu kibiców, którzy w przeważającej ilości zjawili się na stadionie w Pięciogrodzie nie udało się pokonać Chattycji. Jednak to my wychodzimy ostatecznie zwycięsko z tego spotkania! Naszym celem był remis – Chattycji zwycięstwo. To przecież my jesteśmy o jedno oczko wyżej w tabeli.. Więcej determinacji i woli walki powinni wykazać więc Mahometanie, ale wszystko na co było ich stać to urwanie punktu.
Zaczęło się fantastycznie – już w 1 minucie objęliśmy prowadzenie po brawurowym dośrodkowaniu Warowskiego (odchodzi od nas po tym seznie), które pewnie wykończył Gili. Później w ciągu 10 minut mogło i powinno być już 3:0, ale swoich okazji nie wykorzystywali Aira i Fronczak. Wiadomo, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, więc po okazji z niczego i po błędzie Buciora, który nie pokrył odpowiednio Bassama w polu karnym udało się Chattycji wyrównać. Po tym uderzeniu nasi piłkarze trochę spuścili z tempa. Ale gdy te niemrawe kroki dostrzegł trener naszej reprezentacji, Hadrian od razu zdopingował swoich piłkarzy by jeszcze przed przerwą wbili piłkę do siatki. Co prawda ta sztuka ponownie nie udała się Airze i Fronczakowi, którzy dzisiaj nie mieli nastawionych celowników, ale w końcu po pięknej, indywidualnej akcji Giliego, sędzia Howard Webb podyktował rzut karny. Sytuacji nie zmarnował Gelsthorpe i znów byliśmy w niebie. Tak więc pierwsza połowa całkowicie należała do nas! W drugiej połowie nie było gorzej. Zabrakło tylko bramek. A, że potomkowie Mahometa mieli dzisiaj nieziemską skuteczność (na 2 akcje – 2 gole) udało im się w końcu doprowadzić do wyrównania po błędzie Ratsa, który dzisiaj nie miał swego dnia.
No cóż – mimo wszystko ten remis to nasz sukces! Chattycja była uznawana za czarnego konia tego turnieju, ale wydaję się, że znów poskromiliśmy ich ambicje! Elderland na 99% zamelduje się wśród 8 czołowych drużyn V-Mundialu. A Chattycja kolejny raz będzie się musiała obejść smakiem…. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości dla kogo dzisiejszy rezultat był korzystniejszy? Oczywiście martwi trochę postawa defensywy, ale za to przewaga i dominacja przez cały mecz, mnóstwo wypracowanych sytuacji musi napawać optymizmem.
IDZIEMY PO NASZ 3 MUNDIAL!!!!!!!
- Maciej kaw. Rehaggel