Z inicjatywy Simona bnt. McMelkora w Królestwie Elderlandu na razie nieformalnie zaistniało Elderlandzkie Zrzeszenie Chrześcijan Świeckich. Z naszych informacji wynika, iż do udziału w projekcie przyłączyli się: Roger bar. d’Artois oraz Adrian graf Scott. Zrzeszenie to może stanowić poważną alternatywę dla coraz mniej aktywnego w Elderlandzie kościoła rotryjskiego. W ciągu kilku najbliższych dni Zrzeszenie ma zostać oficjalnie zarejestrowane w Sądzie Królewskim KE. Poniżej zamieszczamy Manifest inaugurujący powstanie EZChŚ:
MANIFEST ELDERLANDZKIEGO ZRZESZENIA CHRZEŚCIJAN ŚWIECKICH
1. Elderlandzkie Zrzeszenie Chrześcijan Świeckich (EZChŚ) zostało powołane do życia przez Simona baroneta McMelkora, Rogera barona d’Artois oraz Adriana hrabiego Scotta dla zachowania chrześcijańskiego, tradycyjnego dziedzictwa kulturowego Królestwa oraz propagowania idei chrystianizmu i z niej się wywodzących w społeczeństwie w całym kraju, jak i za granicą. Drugim zadaniem jest prowadzenie stosunków z podobnymi organizmami w innych państwach, z założenia tak polskich, jak i „realno-zagranicznych”.
2. EZChŚ ma za zadanie skupiać chrześcijan wyznań z zakresu takiego jak: katolickie, prawosławne, orientalno-ortodoksyjne (monofizycystyczne) i asyryjskie (nestoriańskie) oraz anglikańskie. Oznacza to zakres tolerancji dla „schizmatyków” (patrząc arbitralnie, z obojętnie jakiej strony; schizmy miały podłoża polityczne, dla nas nieistotne), nie obejmujący jednak przedstawicieli innych, dalej idących nurtów niekompatybilnych ze „starochrześcijańskimi”, tj. protestantów (właściwych) i tzw. „restoracjonistów”. Nie oznacza to deklaracji wrogości wobec powyższych – zwyczajnie różnice są zbyt duże, aby tworzyć jednolite zrzeszenia, a przyjazne stosunki mogą mieć miejsce na poziomie międzywyznaniowym; to samo tyczy się innych gałęzi szeroko pojętej „religii abrahamowej” (z pozostałymi systemami prawdopodobnie jednak nie mamy o czym rozmawiać, wobec braku wspólnego mianownika). Rzeczą oczywistą jest, że w wyniku składu wyznaniowego społeczeństwa realno-polskiego, Zrzeszenie będzie miało głównie katolicki charakter.
3. EZChŚ wyznacza sobie rolę propagowania filozofii tomistycznej, komunitariańskiej oraz systemów społecznych z nich się wywodzących, takich jak idea państwa organicznego i korporacjonizm. Zrzeszenie nie jest jednak organizacją polityczną ani partią, i z taką nie może być mylone. EZCHŚ nie uzurpuje sobie także prawa „rządu dusz”, które posiadać może tylko Prawdziwy Kościół, którego kopiować nikomu, dla ciemnej zabawy, nie wolno. Zrzeszenie nie podejmuje bezpośrednich działań politycznych.
4. EZChŚ występuje bezpardonowo i radykalnie wobec wszelkich wypaczeń tak teologicznych, jak i organizacyjnych w chrześcijaństwie w Polskim Mikroświecie; przeciw tym w szczególności, które są profanacją idei tego, co mamy z założenia krzewić tak, aby zabawa była godna i mądra. Nie ma nic gorszego, niż głupiec i zdrajca w obozie własnym.
5. EZChŚ jest świeckim związkiem religijnym, ponieważ uważa przyjmowanie święceń kapłańskich, tytułów biskupich i wyższych, sprawowanie sakramentów za ohydną potwarz wobec swojego realnego wyznania; Zrzeszenie bezwzględnie potępia takie działania, dlatego nie będzie wśród nas wirtualnych „księży”, czy też innych kapłanów. Świeckość nie oznacza jednak braku hierarchii (wybieramy Naczelnika Zrzeszenia), ani zarzucenia działalności religijnej; przeciwnie, jednak szczególny ciężar zostanie przerzucony na nauczanie: teologiczne i społeczne. Szczególnie ważną rolą Zrzeszenia jako związku religijnego jest prawne zorganizowanie krajowych chrześcijan w jeden, jednolity pion.
6. EZChŚ stawia sobie za cel wyrugowanie, raz na zawsze, ze społeczeństwa swojego Królestwa – a nawet dalej, poza Bramy Świata – wszelkich organizacji, które obrażają prawdziwe chrześcijaństwo swoimi praktykami. W szczególności tyczy się to tych kierowanych przez państwa obce, które są niczym innym jak obcą agenturą, a pozwalanie tejże na posiadanie wpływu na krajowe społeczeństwo jest sprzeczne z interesem narodowym, który nam, jako patriotom, także leży na sercu.
Poprosiliśmy także o komentarz Naczelnika Zrzeszenie Baroneta Simona McMelkora. Powstanie Zrzeszenia Chrześcijan Świeckich określa on następującymi słowami:
Zrzeszenie jest owocem kilkumiesięcznych przemyśleń moich i moich towarzyszy, dotyczących sytuacji, stosunków religijnych w naszym kraju. Powzięliśmy postanowienie uregulowania ich i przebudowania w słusznym, pożądanym przez nas kierunku. Słowo stało się czynem, i odnieśliśmy zwycięstwo. Teraz zajmiemy się budową własnej struktury, formy i treści; w dalszym rzędzie spełnimy statutowo-manifestową misję dialogu z podobnymi nam podmiotami. Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o moje własne wyznanie, jestem katolickim tradycjonalistą. Bliskie są mi ideały Bractwa Św. Piusa X.